Polecane

Przedświąteczny Rzym - Czy warto wybrać się do Wiecznego Miasta w grudniu?

Witajcie Kochani!

Koniecznie chciałam wyrobić się z tym postem jeszcze w starym roku. Nie było mnie tu trochę, na co złożyły się różne sprawy, ale dziś przybywam z nieco jeszcze świątecznym wpisem (w końcu okres świąteczny jeszcze trwa!). Moim marzeniem, już od wielu sezonów, było spędzić święta w innym kraju. Co roku jednak górę brała tradycja, a ja tylko marzyłam o tych ciepłych świętach na południu Europy... W tym roku jednak sprawy potoczyły się nieco inaczej, bo włoski grudzień miałam wpisany w kalendarz już od sierpnia. W planach pojawił się włoski ślub, zatem przedłużenie pobytu o kilka dni i wykorzystanie ich na pobyt w Rzymie to była po prostu konieczność. W prawdzie na same święta wróciłam do Polski, ale taki grudniowy, przygotowujący się na Święta Rzym to miejsce jeszcze bardziej urokliwe niż zwykle.

rzym, grudzień, zwiedzanie, włochy, boże narodzenie

Dlaczego warto wybrać się do Rzymu w grudniu?


Chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć, że Wieczne Miasto to od wielu lat miejsce, gdzie rzeka turystów, przepływająca każdego dnia niemal o każdej porze jest standardem. Próżno szukać tu kameralnych, pustych uliczek, w których będziemy mogli rozkoszować się w samotności włoskim cappuccino i robić zdjęcia bez obecności innych ludzi w tle. Zapomnijcie o zdjęciu przy Fontanie di Trevi bez tłumu za Wami, przed Wami lub kogoś, kto aktualnie wchodzi Wam w kadr. No chyba, że pójdziecie tam o czwartej nad ranem ;) Mimo takiego dość zatłoczonego i gwarnego obrazu, Rzym to miasto o wielu obliczach. Jego zwiedzanie to proces, który może trwać nawet kilka - kilkanaście wypadów. Bo za jednym razem nie da się zobaczyć wszystkiego, zasmakować w pełni jego atmosfery, zapamiętać wszystkich detali. Można się natomiast w nim zakochać, i wracać tu co roku lub częściej. Ponieważ Włochy to w pewnym sensie moja druga ojczyzna, powracam tu regularnie i odkrywam, za każdym razem coś nowego i zaskakującego. Pogodziłam się już z faktem, że w sezonie ceny są tu duuużo wyższe, a i napływ turystów wzrasta parokrotnie. Wolę przyjeżdżać tu zimą oraz wtedy, gdy temperatury w Polsce nie rozpieszczają. Bo zima w Rzymie to około 12-15 stopni w dzień a słońce i błękitne niebo zaszczycają dużo częściej niż w Warszawie.


Okres świąteczny zaczyna się tu już 8 grudnia - tego dnia we włoskich domach pojawia się choinka. Więcej o tradycjach bożonarodzeniowych we Włoszech przeczytacie tutaj. Grudniowy Rzym to miasto pełne magicznych uliczek, a każda z nich, przyozdobiona lampkami swoim wyglądem przypomina prezent. Jak bajkowe fabryki prezentów wyglądają także małe sklepiki i botteghe, bo sztuka prezentowania i pakowania produktów jest tu naprawdę na wysokim poziomie.

rzym, włochy, uliczki, zwiedzanie, podróże





Oprócz dekoracji ulicznych, na Piazza Venezia i na Placu Św. Piotra w Watykanie stają imponujące choinki.




Ponieważ 7 grudnia byłam w Watykanie, załapałam się także na uroczyste zapalenie światełek na choince i odsłonięcie wyrzeźbionej w piasku szopki. Całe wydarzenie miało uroczystą oprawę, której towarzyszyły występy chóru i zespołów ludowych.







Sami widzicie, że zwiedzanie Rzymu w grudniu ma dodatkowe bonusy. W takiej oprawie miasto wydaje się wyjątkowe, a dodatkowo w sklepach pojawiają specjalnie przygotowane na ten czas smakołyki i ciasta.


Co naprawdę warto zobaczyć, będąc w Rzymie?


Ponieważ nie była to moja pierwsza wizyta w Wiecznym Mieście, pewne miejsca sobie tylko "odświeżyłam", natomiast głównym celem w tym roku były Muzea Watykańskie i ich skarby! Żeby dostać się do nich bez kolejki i na spokojnie, bilety rezerwowałam już przez internet na około miesiąc przed wyjazdem. W grudniu można jeszcze trafić na względne "pustki" podczas zwiedzania. Oznacza to, że można w miarę normalnie zwiedzać, nie będąc popychanym czy trącanym przez tłumy zwiedzających. To co kryją Muzea po prostu przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Nie będę tu opisywać wszystkiego, bo ten post czytalibyście do jutra. Powiem tylko jedno: naprawdę warto tam pójść i zobaczyć to wszystko na własne oczy. 


muzea watykańskie, rzym, watykan,






rzym, watykan, muzea watykańskie








Oprócz Muzeów Watykańskich zwiedziłam także Kaplicę Sykstyńską z przepięknymi freskami autorstwa Michała Anioła, Sandra Botticellego i innych. Jednak w Kaplicy jest całkowity zakaz fotografowania, dlatego trzeba się do niej wybrać osobiście. 


Przy okazji zwiedzania Watykanu, warto udać się także do samej Bazyliki Św. Piotra. Wejście jest bezpłatne, a zwiedzać można w zasadzie od rana do wieczora, z przerwą między 12 a 14. Wnętrze Bazyliki, rzecz jasna, robi duże wrażenie, choć przyznam się szczerze, że po tylu bodźcach już trochę "przestałam ogarniać". Choćby z tego względu lepiej jest rozłożyć sobie zwiedzanie na etapy - by móc na spokojnie obejrzeć i skupić się na każdym detalu. 



watykan, kościół, bazylika, św piotra



Wychodząc z Watykanu głównym wyjściem, droga prowadzi prosto do położonego nad Tybrem Zamku Św. Anioła. W twierdzy tej ukrywał się papież Klemens VII podczas Sacco di Roma w 1527 roku. Obecnie znajduje się tu muzeum. 

zamek świętego anioła, rzym, twierdza, muzeum

watykan, most, tybr, kopuła, bazylika św piotra


Skąd najlepsza panorama?


Jest w Rzymie takie miejsce, gdzie absolutnie trzeba pójść, by zobaczyć wspaniałą panoramę, rozciągającą się na niemal cały Rzym. To taras widokowy przy Kościele Trinità dei Monti, na który prowadzą Hiszpańskie Schody. Warto pokonać te 138 stopni, by ujrzeć panoramę na dachy, kopuły i  tarasy na rzymskich kamienicach.



panorama, rzym, trinita dei monti, hiszpaskie schody





A co poza tym?

Oczywiście, trzeba iść pod Colosseum, na Wzgórze Palatyn i Forum Romanum. Antyczny Rzym to kolejna z jego wielu twarzy. Powtórzę się, ale to oblicze Rzymu także robi ogromne wrażenie. By to wszystko opisywać bardziej szczegółowo, musiałabym napisać książkę, i to grubą. ;)


forum romanum, ruiny, rzym, antyczny



Mijając Hale Trajana, wyłania się kolejne ważne miejsce: Altare della Patria czyli Ołtarz Ojczyzny. Na górze Ołtarza jest Grób Nieznanego Żołnierza, natomiast na sam dach można wjechać windą i podziwiać panoramę.


rzym, zabytki, altare della patria, ołtarz, vittorio emanuele




Fontanny, fontanny, fontanny



Te najważniejsze to oczywiście Fontana di Trevi znana z filmu La dolce vita. Jest to jednak jedno z bardziej obleganych miejsc w Rzymie. 


rzym, fontanna, fontana di trevi, la dolce vita


Warto udać się także na inny plac z fontannami - Piazza Navona. Znajdują się na nim kolejne trzy fontanny autorstwa między innymi Berniniego i Borrominiego. 


rzym, navona, fontana, bernini, borromini

Z kolei na Piazza Barberini znajduje się Fontana del Tritone.




Jeśli starczy Wam sił w nogach i czasu...

Bo czas w Rzymie po prostu śmiga! I choć w nogach dziesiątki kilometrów, to człowieka po prostu ciągnie dalej i każe odkrywać kolejne perełki. Jeśli więc w nogach pozostało jeszcze trochę sił, można wybrać się do Panteonu, gdzie znajduje się grobowiec Rafaela Santiego. 


świątynia, panteon, rzym, zabytki,





Rzym to miasto niezliczonej ilości kościołów. Każdy z nich zaskakuje swym bogactwem, każdy jest wyjątkowy. Ale takim najbardziej wartym uwagi jest kościół Santa Maria Maggiore. Przed wejściem - kontrola jak na lotnisku. ;)


kościół, santa maria maggiore, rzym








Zwiedzanie Rzymu to przyjemność, którą trzeba sobie dozować. Grudniowa pogoda raczej dopisuje a często pozytywnie zaskakuje. Trzeba pamiętać o bardzo wygodnych butach (koniecznie na grubej i miękkiej podeszwie) oraz o tym, że choć w dzień temperatura potrafi dojść do 18 stopni, wieczorem schładza się do nawet kilku kresek powyżej zera. Dobre jedzenie czeka na nas w wielu miejscach, ale najdrożej będzie nas ono kosztowało w okolicach Via del Corso. Najpyszniejszą pastę w życiu jadłam jednak na Zatybrzu i generalnie tam polecam szukać miejsca na popołudniowo-wieczorny posiłek. 


Tym rzymskim akcentem - postem, pisanym odrobinę "na szybko" zamykam ten rok na blogu. Pragnę życzyć Wam wszystkiego, co najpiękniejsze i inspirujące! Aby nadchodzący 2019 Rok przyniósł Wam duuuuuużo dobrego! Szczęśliwego Nowego Roku! 

Do następnego, 
A. 

Komentarze

Popularne posty