Szmizjerka w kolorze ultrafioletu.

szmizjerka, sukienka, ultrafiolet, tkanina, burda



Szmizjerka marzyła mi się od dawna. Bardzo podobają mi się takie koszulowe sukienki, które podkreślają kształty a jednocześnie nie są to takie typowe kiecki. Ponieważ rzadko zakładam sukienki (może czas to zmienić?), powstrzymuję się przed ich szyciem z prostego powodu - nie chcę szyć "do szafy". W przypadku szmizjerki jest inaczej, bo jest to taka sukienka, którą można założyć na różne okazje ale też na co dzień - bez okazji. I to mi się podoba. Bo nie jest to sukienka zbyt strojna ani zbyt luzacka. To po prostu rzecz, którą każda kobieta powinna mieć w swojej szafie!



szycie, szmizjerka, sukienka, cupro, tkanina,



szmizjerka, tkanina, szycie, burda, sukienka


Tak się złożyło, że ostatnio wpadł mi w ręce pewien piękny materiał - cupro w kolorze ultrafioletu. A skoro ultrafiolet to kolor tego roku... No... to takiej okazji nie mogłam sobie odpuścić. Zamówiłam materiał, kupiłam Burdę i... okazało się, że szmizjerki z sierpniowego numeru wymagają o wiele więcej materiału niż zamówiłam. Moje plany szyciowe już prawie legły w gruzach, gdy zdecydowałam się jednak, że nie odpuszczę tak łatwo i coś wykombinuję! Jak się zapewne domyślacie, w mojej głowie pojawił się niecny plan przeróbki wykroju ( to już chyba stanie się tradycją mojego szycia!). Z Burdy 8/2018 wybrałam wykrój na model 110 B. Przerysowałam górę - jedynie te części, które były nieodzowne do powstania konstrukcji. Musiałam zrezygnować z kopertowego kroju tej szmizjerki, bo po prostu nie wyrobiłabym się z tkaniną. Przerobiłam przód na typowo koszulowy.


fiolet, tkanina, szycie, cupro



Po wymodelowaniu góry zaczęłam odmierzać sobie, ile materiału będzie mi potrzebne na dół i czy jest szansa na jakiekolwiek rękawy (zamiast 3,45 miałam tylko niewiele ponad metr tkaniny, a więc pewne cięcia były konieczne). Okazało się, że mogę sobie pozwolić także na krótki rękaw, tak więc musiałam zrezygnować z naszywania kieszeni i długich rękawów. Pozostało jeszcze dopasowanie dołu i góry zaszewkami, aby szmizjerka nie była bezkształtnym worem!



szmizjerka, szycie, cupro, tkanina, fiolet


Mało miałam tej tkaniny, ale koniec końców dałam radę! Sama się zastanawiam, jak to się stało, że to się udało, ale jak widać - cuda w krawiectwie się zdarzają.









Z efektu jestem zadowolona, choć miałabym większy komfort posiadając więcej tkaniny. Mam nadzieję, że lato nieprędko się skończy, i będę miała okazję jeszcze trochę w niej pochodzić. Sam materiał jest bardzo przyjemny, strukturą przypomina trochę zamsz. Szyje się go fantastycznie - serio, to była przyjemność. Trzeba jedynie pamiętać, by nie popełnić błędu w przeszyciach - zostają dziurki ;)  Do sukienki wybrałam podłużne guziczki - kamyczki.









Jeśli chodzi o ten odcień fioletu, zauważyłam, że wiele kobiet ma co do niego pewne obiekcje. Ja uwielbiam kolory, uwielbiam się nimi otaczać, a fiolet to w ogóle jeden z moich ulubionych! Myślę, że taki odcień może być "problematyczny" dla osób, które wolą po prostu ubierać się w bardziej stonowany sposób. Jest to odcień, który przykuwa uwagę, ale nie jest krzykliwy. Ja go lubię, a Wy?


szycie, fiolet, szmizjerka, sukienka






I taka mi wyszła ta moja szmizjerka. Jak zwykle musiałam po swojemu, jak zwykle utrudniłam sobie zadanie, ale na szczęście kiecka jest, więc jest dobrze.


Jeśli podoba Wam się to, co robię, zapraszam do śledzenia mnie na Instagramie i Facebook'u- będzie mi bardzo miło, jeśli zostaniecie ze mną na dłużej!

Do następnego,

A.

Komentarze

Popularne posty