Welurowy, orientalny puf.

turkus, puf, welur, handmade




I teraz każdy sobie pomyśli "i znowu ten welur! ile można..." Ano, powiem Wam, że można! Bo ten welur jest cholernie miły, ładny i bardzo dobrze mi się z nim pracuje. A poza tym musiałam zrobić porządek w resztkach materiału, gąbek i innych tapicerskich dodatkach. Co zrobiłam? Oczywiście, że nie zapakowałam ich w pudełko ani nie upchnęłam do ogromnej szafy! Staram się na bieżąco wykorzystywać to, co mi zostaje, bo co się z takimi resztkami potem dzieje chyba każdy potrafi sobie wyobrazić. Z pomocą przyszedł mi... Instagram! 😊 Tak, oprócz tego, że możemy na nim ćwiczyć mięśnie kciuka i palca wskazującego, to po prostu czasami pomysły same "wpadają w ręce". No chciał, nie chciał - zainspirowałam się! Albo inaczej: najpierw się zakochałam a chwilę później w mojej głowie zrodziła się myśl... Przecież mam wszystko, żeby zrobić sobie takie samo! Jak się pewnie domyślacie, przejście od pomysłu do działania nie trwało długo. Po paru minutach z flamastrem w dłoni kreśliłam na pozostałościach gąbki.... okrąg...



Post udostępniony przez Elsie + Emma A Beautiful Mess (@abeautifulmess)



 No po prostu zakochałam się w tych pufo-poduszkach (w sumie to nawet nie wiem, czy to bardziej poduszka czy pufa 😆) i już wiedziałam, że pragnę mieć coś w ten deseń w moim wnętrzu.
Jak zwykle postaram się w miarę szczegółowo opisać co i jak zrobić, by osiągnąć podobny efekt. Dodam tylko, że moja wersja to z założenia miał być puf, czyli dążyłam do tego, by jego wymiary i wypełnienie spełniały jak najlepiej swoją funkcję.


Jak uszyć orientalny puf?


Mój puf jest inspirowany powyższym zdjęciem, ale bardzo chciałam mu nadać nieco bardziej orientalnego charakteru. W tym celu ozdobiłam go własnoręcznie wykonanymi chwostami. Chwosty i zdobienia to jednak "kosmetyka". Na początku, jak zwykle, trochę "brudnej roboty". 😉 

Po tapicerowaniu foteli zostało mi trochę gąbki tapicerskiej (gęstość T30 i grubość 5 cm) oraz wigofil i, rzecz jasna, welur. Przydały mi się też guziki do oblekania, dzięki którym puf ma pikowania. 
Jak wyglądała moja praca od A do Z? 

Na początku z większych resztek grubej gąbki wycięłam dwa koła (średnica około 40 cm) a pozostałości pocięłam na małe kawałeczki, z których potem zrobiłam dodatkowe wypełnienie. Moje dodatkowe wypełnienie to również trochę wypełniacza do poduszek. 
Układałam warstwowo, najpierw trochę wypełniacza do poduszek, potem drobna gąbka, następnie gąbkowe koło i tak dalej... Gdy miałam już mniej więcej uformowany kształt, całość "uszczelniłam" wypełniaczem do poduszek, żeby żadne nierówności nie były wyczuwalne. Kolejny krok to obszycie całości wigofilem. Wigofil zszywałam dość luźną fastrygą, bo za chwilę trzeba będzie dostać się jeszcze na moment do środka pufa. 

W międzyczasie z materiału wycięłam dwa koła na górę i dół oraz dość długi pasek (około 170 x 25 cm) na bok. (Dokładne wymiary oczywiście będą zależały od konkretnej wielkości, ja w przybliżeniu podaję, jak to było u mnie). Kolejny etap to wymierzenie i przyfastrygowanie bocznych zaszewek, dzięki którym otrzymamy takie ozdobne "pliski". Po przyfastrygowaniu zaszewek (na ok 0,5 cm) trzeba zmierzyć czy wszystkie odstępy są równe i czy długość bocznego paska jest odpowiednia, by otoczyć wypełnienie. Jeśli wszystko jest w porządku, zaszewki stębnujemy na maszynie (polecam użyć do tego mocnych nici tapicerskich).


gąbka tapicerska, wigofil, welur, puf



Kolejny etap to oblekanie guzików tapicerskich materiałem. Gdy guziki (sztuk 2) mamy gotowe, potrzebna będzie długa i gruba igła kaletnicza (moja ma ok 7 cm) i mocne nici tapicerskie lub (najlepiej) dratwa. Trzeba przymocować guziki, a w tym celu musimy przebić się przez połowę wypełnienia. Zaczynamy od góry, przebijając się przez środek materiału obiciowego (koła, które mamy już wycięte) i dalej wbijamy igłę w sam środek góry pufy. By tego dokonać trzeba rozpruć kawałek wigofilu i dostać się (trochę na wyczucie) do wnętrza, pod jedną z dwóch grubych gąbek, przebijając się oczywiście od góry. Teraz polecam wziąć długi gwóźdź (lub śrubę) i do niej przywiązać najmocniej jak się da nić, starając się, by guzik "zanurzył się" jak najgłębiej w pufie. Gwóźdź umieszczamy między dwoma grubymi gąbkami w pozycji leżącej - nic nie ma prawa nam się wbić podczas siedzenia na pufie! 😉 Jeżeli wszystko dobrze się trzyma a nić wewnątrz jest dobrze naciągnięta, odwracamy puf do góry nogami i robimy to samo z drugiej strony (naturalnie drugi guzik można umocować do tego samego gwoździa). Zaszywamy z powrotem wigofil i zabieramy się za doszywanie (ręczne) bocznego paska do górnego i dolnego koła. Wykorzystujemy do tego ścieg kryty oraz nić i specjalną igłę tapicerską. Na początek upinamy sobie wszystko szpilkami i dopasowujemy cały materiał, by całość układała się równo i regularnie. Gdy wszystko jest na swoim miejscu, dokładnie i precyzyjnie szyjemy, naciągając przy tym nić, by szew był niewidoczny. 

Kolejnym etapem jest wykańczanie brzegu górnego i wszywanie chwostów. Chwosty możesz zrobić samemu lub kupić gotowe. Ja zrobiłam je sama z błyszczącej poliestrowej nici tapicerskiej i ozdobnych koralików. 


nić tapicerska, koraliki, chwosty


Zdecydowałam, że na każdą "pliskę" będzie przypadał jeden chwost. 
Następnie zrobiłam plisę wykończeniową góry pufa (nie wiem jak to fachowo nazwać, ale wiemy o co chodzi). Z weluru wycięłam długi pasek i ostębnowałam go na około centymetr. Nadmiar zapasu odcięłam. Między plisą a górnym szwem pufa doszywałam chwosty, po czym cały górny szew obszyłam precyzyjnie plisą kryjącą. 

Uff... Trochę pracy przy tym było, ale nie aż tyle, by nie pokusić się na uszycie sobie takiego "mebla" 😆 

Co sądzicie? Lubicie takie dodatki? Według mnie nic tak skutecznie nie ociepla wnętrza, jak takie miłe, miękkie i wygodne detale. 

Całość jak zwykle na zdjęciach. 

A. 


welurowy puf, handmade, turkus



puf, handmade, zrob to sam, puf, szycie


własnoręcznie wykonane chwosty


turkus, welur, czytanie, zrób to sam,



puf, książki, handmade, welurowy puf



Komentarze

Popularne posty