Stylowe poduszki ze ścinków.


welurowe poszewki na poduszkę



Witajcie!

Przedstawię Wam dzisiaj poszewki na poduszki, które uszyłam z pozostałości materiałów tapicerskich po ostatnich "wyczynach"! Chciałam, aby te poszewki wpasowały się w klimat i oldschool'owy styl wytapicerowanych ostatnio foteli oraz krzeseł. Jeśli jesteście ciekawi, bardzo polecam Wam te dwa wpisy, a i będziecie mieli do czego się odnieść. 😉

Bardzo się cieszę, że nie wyrzuciłam ścinków (były to naprawdę ścinki!) po tapicerowaniu krzeseł. Dzięki temu zostało mi trochę akcentów kolorystycznych, które mogłam "wpleść" w nowe poszewki na poduszki. Po tapicerowaniu foteli natomiast, pozostał mi trochę większy zapas turkusowego materiału, który z powodzeniem mogłam wykorzystać na coś jeszcze.





Postanowiłam, że moje poszewki na poduszki będą... designerskie! 😀 Mogłam wykorzystać bardzo małe skrawki żółtego i delikatnego fioletu. Wykroiłam więc różne konfiguracje pasków, pozszywałam i... sami zobaczcie! Każda poduszka ma wszyty żółty suwaczek, który kolorystycznie zgrywa się z żółtym akcentem. Tak to sobie wymyśliłam, wykroiłam, zrobiłam kilka przeszyć i tak mam poduszki, które w pełni komponują się z pozostałymi elementami wyposażenia! Wszystko w imię zasady #zerowaste.

Poszewki mają wymiary 40 x 40 cm, a materiał to plusz włoski. Szycie dla zaprawionej w bojach osoby zajmuje około dwóch godzinek (lub mniej). Efekt poniżej.


Miłego wieczoru i do następnego!

A.




poduszki, welur, plusz, turkus, fotele, handmade



poduszki, oldschool, turkus, zerowaste


















Komentarze

Popularne posty