Malowane ubranie - kolejna odsłona.


Bluzka z obrazem, pędzle, monstera


Dzieńdoberek!

Jak Wam mija ten wiosenny czas? Robicie porządki, relaksujecie się czy gotujecie? A może macie jakieś nowe hobby, które ostatnio pochłania cały Wasz wolny czas? Chętnie poczytam o tym wszystkim, więc jeśli chcecie się podzielić, piszcie śmiało w komentarzach!

Ja dziś podzielę się z Wami tym, co udało mi się uszyć i wymalować w ostatnim tygodniu. A tak naprawdę, to kolejność powinna być wymalować - uszyć, bo najpierw maluję, a później doszywam pozostałe części, by na końcu powstał twór zwany potocznie bluzką ;) Jest to druga bluzka tego typu, o pierwszej pisałam tu a kto nie widział wersji prototypowej, zachęcam do wejścia w artykuł i skomentowania.

Dzisiaj podam Wam też dokładne informacje odnośnie do modelu, użytej tkaniny/dzianiny oraz farb (jakby ktoś z Was miał ochotę spróbować). Wykrój, którego użyłam, a następnie zmodyfikowałam pochodzi z Szycia nr 1/18 i jest to model 23. W mojej wersji zmodyfikowany jest przód, dekolt, rękawy i długość. Do szycia użyłam bardzo starej tkaniny, którą miałam w domu. Według własnej analizy poczynionej "na dotyk" jest to bawełna z dodatkiem poliestru, aczkolwiek specem w tej dziedzinie nie jestem i jest to tylko moje przypuszczenie. Z kolei dzianina, na której namalowałam obraz to miękka bawełna z domieszką elastanu. Ta ostatnia bardzo dobrze znosi farbowanie, choć pod warstwą farby lekko sztywnieje. Nie przeszkadza to jednak w noszeniu, farby są dość trwałe i po utrwaleniu żelazkiem naprawdę dobrze się trzymają (miałam okazję przetestować je już kilka lat temu na trampkach i koszulkach, które po wielu praniach wyglądały pod tym względem dobrze). Użyte przeze mnie farby to testowane już przeze mnie wcześniej Darwi TEX i Rico Design, z tym, że farb tej drugiej firmy użyłam po raz pierwszy. Rico Design mają piękne kolory, a farby można ze sobą mieszać uzyskując potrzebne odcienie i efekty. No dobra, to tyle tytułem specyfikacji technicznej.

Namalowany obraz w tonacji niebiesko-złotej to mój projekt autorski, mała wariacja na podstawie wcześniej namalowanego obrazu. Czarny kot to taki mój mały znak charakterystyczny :) A ogólnie temat obrazu to Słońce, które spotyka się z Morzem, czyli wedle uznania Wschód lub Zachód Słońca.

Bluzka, jak wcześniej wspomniałam, ma przerobiony na potrzeby wstawki przód, w tym dekolt w szpic. W odszywaniu tego typu dekoltu przydał mi się tutorial Ultramaszyny - logicznie tłumaczy co i jak trzeba zrobić, by taki dekolt wyszedł jak należy. 😊 Zawsze gdy mam jakiś problem lub nie wiem jak ugryźć jakiś element, który szyję po raz pierwszy, z pomocą przychodzi mi internet i takie użyteczne jak ten tutoriale. Tym razem zrezygnowałam z odszycia podkroju szyi i po prostu podwinęłam i podszyłam zapas na szwy, tworząc delikatne wykończenie.

Efekty szycia i malowania na zdjęciach. 😊
A ja jestem bardzo ciekawa, co Wy aktualnie tworzycie lub stworzyłyście! Może chcecie się pochwalić i podlinkować pod tym postem Wasze wpisy? Chętnie zajrzę do Was podziwiać!

Do następnego!

A.

malowany obraz na bluzce


malowanie na ubraniu, monstera


malowana bluzka



roślina, monstera, liść

Komentarze

Popularne posty