Zielony aksamit część I

Follow my blog with Bloglovin

Na fali Butelkowej Zieleni



welurowe spodnie, biała koszula w czarne serduszkaPrzychodzi czasem taki dzień, w którym okazuje się, że już nic nie jest takie jak dawniej. Mieliście kiedyś takie uczucie, że Wasze dawne wybory i przekonania tak po prostu zaczynają ustępować miejsca innym ideom, których do tej pory nawet nie braliście pod uwagę? Muszę się Wam do czegoś przyznać... Jeszcze rok temu nawet przez myśl by mi nie przeszło, że to zieleń zdominuje moją szafę. Nigdy nie miałam żadnych zielonych ubrań, a ciemna zieleń w ogóle nie wzbudzała we mnie nawet minimalnego zainteresowania, a już tym bardziej sympatii. Co się zmieniło?

Moi bliscy przyjaciele i znajomi zawsze utożsamiali mnie z dwoma, no, może trzema kolorami: niebieskim, fioletowym i turkusowym. I faktycznie, ubrania w tych kolorach zajmują około 60% mojej szafy. Sama nie wiem, dlaczego przez tyle lat nie byłam otwarta na inne kolory i z uporem wybierałam tylko te trzy (plus bazową czerń i biel). Zdecydowałam, że nie może tak dalej być, że potrzebuję zmiany, czegoś nowego, świeżego. I tu, całkiem przypadkiem, napatoczyła się zieleń. Wiecie co myślałam?  Że zieleń jest nudna, przygaszona, stonowana... Że jest całkowicie sprzeczna z moją naturą, bezosobowa, za mało kolorowa, nijaka, zachowawcza, mało ciekawa.

Zielone, stonowane tkaniny przywodziły mi na myśl obraz pani od matematyki, przywdziewającej nieco przykurzoną, staromodną garsonkę. A ja przecież za nic w świecie nie chciałam się do tego obrazu upodabniać. Moje nastawienie się jednak zmieniło całkiem przypadkowo, gdy pewnego razu założyłam sweter w kolorze butelkowej zieleni i... doznałam olśnienia. Okazało się, że to jest to, a butelkowa zieleń wcale nie jest mniej kolorowa niż szafiry czy turkusy. Jest po prostu inna, ale równie piękna i warta uwagi. A w dodatku uspokajająca... Spróbowałam, założyłam i poczułam się dobrze, komfortowo i świeżo. To był dla mnie przełomowy moment, bo oprócz tego, że polubiłam zielone ubrania, uzmysłowiłam sobie moje uprzedzenia do kolorów. Zupełnie bezpodstawnie pozbawiałam się możliwości wyglądania inaczej, ciekawiej, różnorodniej.

Jaki z tego wniosek? Nie warto tkwić przy swoich nie zawsze słusznych uprzedzeniach. Zanim coś na dobre skreślimy, warto zastanowić się, dlaczego. Być może te rzekome argumenty przeciwko czemuś wcale nie są takie mocne, jak nam się wydaje, a dziwne, pojawiające się w głowie skojarzenia nie powinny brać góry nad naszym życiem.

Jakie inne korzyści płyną z bycia otwartym na modę i kolory? Zdecydowanie świadoma możliwość wypracowania i ukształtowania swojego własnego stylu. Wybierając inne niż dotychczas części garderoby, eksperymentując z kolorami, wzorami, tkaninami i kształtami nabieramy większej wprawy w dokonywaniu trafniejszych wyborów, które wreszcie nie są pozostawione przypadkowi. O przypadkowych wyborach pisałam już w tym poście, ale z nimi już raz na zawsze skończyłam. Teraz odkrywam dalej mój własny styl, który wciąż ewoluuje, i mam wrażenie, że to niekończąca się przygoda. Bo moda nie stoi w miejscu, ale wciąż się zmienia. Ważne, by świadomie brać z niej tyle, ile same chcemy, a nasze wybory wynikały ze świadomych potrzeb i odpowiadały w pełni naszym prawdziwym gustom. 


Zielone, aksamitne spodnie #sewedbyme

Na fali uwielbienia do butelkowej zieleni oraz w przypływie weny twórczej powstały te oto aksamitne spodnie oraz sukienka. Dzisiaj na zdjęciach prezentuję tylko spodnie, które połączyłam z białą koszulą w deseń czarnych serduszek. Efekt elegancki ale z nutką fantazji. 
Spodnie ładnie się prezentują z koszulą i butami na obcasie, ale dobrze współgrają też z beżowym czy kremowym swetrem i brązowymi oficerkami. Zestawiając spodnie z eleganckiego i szykownego materiału z czymś bardziej swobodnym i niezobowiązującym przełamujesz ich wytworny charakter i tworzysz codzienną, ale oryginalną stylizację.

Jeśli chodzi o spodnie, są wygodne i całkiem ciepłe, więc nadają się na zimowe dni. W dodatku kolor zdecydowanie przyciąga. :)




spodnie w kolorze butelkowej zieleni, biała koszula w czarne serduszka



butelkowa zieleń, aksamit




























Komentarze

Popularne posty