Fotografia analogowa - wejdź na wyższy poziom fotografii.

Witajcie!

Tak jak już wspominałam na instagramie, dzisiaj będzie bardzo fotograficznie! Ale tym razem nie będzie tu typowych porad, jak robić zdjęcia, bo o tym możecie przeczytać w tym poście :) Dzisiejszy wpis to będzie taki raczej zbiór moich luźnych przemyśleń o tym, czym właściwie jest fotografia, a także kilka praktycznych porad, jak podejść do analoga. Zaczynamy!


aparat fotograficzny zenit, bluzka w motywy egzotyczne

Fotografia analogowa - pierwszy krok by zrozumieć fotografię

Jeszcze piętnaście czy dwadzieścia lat temu nikt by nie pomyślał, że fotografia tak bardzo zdominuje rzeczywistość, że wrzucanie fotek na instagram stanie się normalną, codzienną czynnością, a robienie zdjęć będzie łatwiejsze niż przysłowiowa bułka z masłem. Kiedy byłam w pierwszej klasie liceum, dopiero zaczęły się pojawiać pierwsze telefony z możliwością robienia zdjęć, o jakości których może lepiej od razu zapomnijmy. ;) Był to także czas pojawienia się pierwszych cyfrówek, które wówczas także były czymś bardzo pożądanym. Skok technologiczny umożliwił robienie wielu zdjęć z  natychmiastowym podglądem, i co najważniejsze, bez konieczności wywoływania ich w fotolabie. Nastała era trzaskania na potęgę. Tak tak, ja też trzaskałam setki a nawet tysiące zdjęć, przedstawiających wszystko, co znajdowało się wokół mnie. Chyba każdy początkujący fotograf czy fotoamator przechodził w swoim życiu przez ten etap. Ale, żeby nie było, zanim w moje ręce wpadła pierwsza cyfrówka, robiłam fotki na olympusie na kliszę, potocznie zwanym małpką. Co się wtedy liczyło? Przede wszystkim chyba możliwość uwiecznienia jakichś ważniejszych momentów z wycieczek, imprez, sytuacji. Kiedy człowiek miał do wykorzystania 24 czy 36 klatek, musiał fotografować w sposób bardziej rozważny, bo przecież szkoda byłoby wystrzelać całą kliszę, poszukując idealnego ujęcia jednej sceny. Strzał był tylko jeden, i musiał być możliwie najbardziej przemyślany i, stosownie do możliwości, perfekcyjny. Kto z Was pamięta czasy fotografii analogowej, ten zapewne kojarzy też ten dreszczyk emocji, kiedy oddawało się kliszę do wywołania, a po paru godzinkach odbierało niemal z wypiekami na twarzy te kilkadziesiąt odbitek, z których zazwyczaj kilka nie wyszło lub się prześwietliło. Wiecie , co było w tym wszystkim fajnego? Emocje, ale z drugiej strony też to, że nad każdym ujęciem trzeba było się zastanowić, przemyśleć, ułożyć w wyobraźni, jak ma ono wyglądać docelowo. Teraz po prostu sięgasz po telefon lub lustrzankę i próbujesz uzyskać idealne ujęcie do skutku, bo wiesz, że masz taką możliwość. Kiedyś trzeba było dokładnie obliczyć parametry, przewidzieć, jaki wpływ na efekt końcowy mogą mieć zastane warunki, po prostu zrozumieć rolę światła, perspektywy, samego aparatu



widok na góry Sierra Nevada



Jeżeli chcesz naprawdę zrozumieć proces powstawania fotografii i ulepszyć swój warsztat, zachęcam Cię, abyś odłożyła na chwilę swoją lustrzankę i spróbowała ogarnąć analoga, najlepiej takiego, w którym wszystko musisz ustawić sama. Praca z automatem - małpką nie ma tutaj większego sensu, bo jest to aparat dla amatorów, którzy nie chcą mieć świadomego wpływu na to, jakie efekty na zdjęciu osiągną. Najlepiej poszukaj na strychu u rodziców, czy przypadkiem nie zalega tam jakiś stary Zenit czy Praktica. Nie przerażaj się tym, że nie masz pojęcia, jak to ustawić. Ja początkowo też nie wiedziałam, co więcej, poczułam, że trochę wstyd tego nie wiedzieć i dobrze mieć chociaż minimalne pojęcie, jak to wszystko działa. :)

Daj się uwieźć analogom


aparat analogowy, klisza kodak ektar, kawa



Spróbuję teraz wprowadzić Cię w analogowy świat, tworzony za pomocą mojego starego Zenita E. Jest to już prawie czterdziestoletnia lustrzanka, a mimo to zdjęcia, jakie wykonuje naprawdę zaskakują. Nie obawiaj się więc, że zainwestujesz pieniądze w kliszę a efekt zdjęć będzie mierny. Jeżeli wiesz, czym cechują się analogowe zdjęcia, masz słabość do ziarna, światłocieni i klimatycznych zdjęć, przygoda z analogiem będzie czymś, co zainspiruje Cię do odkrywania zarówno Twojego stylu w fotografii, ale też wzbogaci Twoje umiejętności. 



Klisza fotograficzna, kawa



Żeby zacząć musisz zdobyć kliszę. Zdecyduj się, w jakich warunkach będą powstawać Twoje zdjęcia. Słoneczne wakacje to okazja do użycia filmu o czułości ISO 100 lub 200. Trudne warunki, mniej światła, poruszające się obiekty będą wymagały większych czułości (co najmniej 400). Jeśli mogę Ci coś doradzić, ja pracowałam na kliszach Kodak Ektar 100 i Portra 400. Są to klisze profesjonalne, ale efekty kolorystyczne są według mnie warte zainwestowania tych około 30 złotych w materiały tej firmy. Plusem jest też dobra jakość w przypadku skanowania kliszy. Zaskoczeniem na plus była dla mnie klisza sprzedawana kiedyś w Rossmanie. Pierwsze analogowo - profesjonalne zdjęcia powstały właśnie na niej, a kolory mnie naprawdę urzekły, i zachęciły do dalszych poczynań. Jaki z tego wniosek? Testujcie sami różne klisze i wybierzcie te, które najbardziej spełniają Wasze oczekiwania. :) 




lustrzanka analogowa Zenit E



Jeśli zdobyliście już kliszę, musicie ją założyć. Zalecam Wam trzymanie się instrukcji i zrobienie tego dokładnie, bo źle założona może schować się z powrotem do puszki, i ze zdjęć nici...  W przypadku Zenita, końcówkę kliszy trzeba nieco wsunąć pod blaszkę na rolce do nawijania, pamiętając o równoczesnym osadzeniu perforacji na ząbkach, które tę kliszę prowadzą. Następnie naciskamy spust migawki i przesuwamy korbkę do przesuwania klatki. Czynność tę należy powtórzyć jeszcze dwa razy (w sumie musisz to zrobić 3 razy).

Zamykasz tylną klapkę, po czym sprawdzasz, czy na liczniku zdjęć (to ta podziałka od 0 do 36) strzałka wskazuje 0. Jeśli nie, musisz ją ustawić w tej pozycji. Jeszcze jedna rzecz, którą musisz ustawić to czułość kliszy. Za pomocą pokrętła z napisem DIN musisz ustawić czułość załadowanego filmu, i tak dla czułości ISO 100 odpowiednikiem DIN będzie 21, dla ISO 200 - 24, dla ISO 400 - 27, 800 - 30. Dalej już kończy się podziałka, więc ten parametr możesz ustawić tylko w tych granicach. Gdy etap zakładania kliszy masz już za sobą, możesz przejść do robienia zdjęć. I tutaj znów musisz pamiętać o kilku szczegółach, które są niezbędne do tego, aby zdjęcie wyszło poprawnie. Zanim naciśniesz spust migawki, musisz ustawić właściwy czas naświetlenia, który uzależniony jest od otwarcia przysłony. Czas naświetlania będzie uzależniony od warunków zastanych, dlatego dla każdego zdjęcia będzie on ustawiany osobno. Spójrz na powyższe zdjęcie. Tuż przy gorącej stopce, na której montuje się lampę błyskową, znajduje się taki czarny łuk, wewnątrz którego porusza się wskaźnik. To, w którym miejscu znajduje się wskaźnik zależy od ilości światła. Jeżeli jest on w najniższym położeniu (najbliżej stopki, tak, że go w ogóle nie widać), oznacza to, że jest zbyt ciemno, i zdjęcie będzie niedoświetlone. Musisz zatem znaleźć lepsze warunki oświetleniowe, albo otworzyć bardziej przysłonę. Przysłonę otwierasz pokrętłem znajdującym się na obiektywie, tuż przy jego krawędzi. Są tam też wartości od 2 do 16. 2 wskazuje oczywiście na największe otwarcie przysłony. Kiedy na podziałce światłomierza wskaźnik umieścisz w kółeczku, oznacza to, że złapałaś dobre światło i możesz ustawiać czas naświetlania. Patrzysz na pokrętło z napisem DIN. Na nim umieszczone są liczby od 2 do 32 i odpowiadające im poniżej wartości czasu naświetlania, to jest np. 60, 125, 250 itp. Dla Twoich obecnych parametrów aparat wskazuje Ci czas migawki, który musisz ustawić na tym czarnym, małym pokrętełku, przedstawiającym wartości czasu naświetlania. Przykładowo, na powyższym zdjęciu, to jest to pokrętło przy którym jest literka M. Wszystko już gotowe? Zostało jeszcze ustawienie ostrości (na obiektywie, pokrętło bliżej korpusu). Twój obiekt jest dobrze oświetlony i ostry? Wciskaj spust migawki, a potem przekręć korbkę do oporu. :) Właśnie zrobiłaś swoje pierwsze zdjęcie analogiem, całkowicie manualnie! Czyż to nie frajda?  Musisz co prawda pamiętać o tych kilku czynnościach, zanim zrobisz zdjęcia, ale po kilku próbach wszystko będzie szło łatwiej niż myślisz! 


Wisła, most, Warszawa


Dzięki spróbowaniu swoich sił na analogowym sprzęcie, zobaczysz, jak działa aparat, a także będziesz miała okazję, by delektować się każdym ujęciem :) 
Poza tym, wiesz... zdjęcia, które wykonasz analogiem może czasem będą niedoświetlone albo trochę prześwietlone. Czasem może nie złapiesz idealnie ostrości, albo zatnie się migawka (np. na mrozie) i prześwietlisz pół zdjęcia. I to ziarno... Ale właśnie przez to, że te zdjęcia nie będą takie super idealne, wymuskane, pozbawione cieni, refleksów.... będą miały swój urok! :) Dajcie mi koniecznie znać, czy zachęciłam Was do odszukania starego aparatu i czy to jakoś w ogóle wpłynęło na Wasze podejście do fotografii! 

A tu trochę moich zdjęć, na zachętę :) 


zdjęcie z samolotu


zima


stary samochód, zachód słońca



kaktusy


kawiarnia, filiżanki


azulejos, bose stopy


most świętokrzyski w Warszawie


plaża nad Wisłą


Żeby nie było już tak całkiem staroświecko, selfie z łazienki też jest! ;) 
A inne zdjęcia wykonane tymże Zenitem znajdziecie też we wpisach podróżniczych o Maladze oraz Belanlmadenie.




Do następnego! 
A.

selfie w lustrze

Komentarze

Ulubione posty

Popularne posty