Malownicza podróż - Benalmadena

W dzisiejsze popołudnie przeniesiemy się do pewnego bardzo urokliwego miasteczka, położonego na południu Hiszpanii, w comarce Costa del Sol (czyli na Wybrzeżu Słońca). Będzie to podróż malownicza, bowiem miejsce to jest tak piękne, że może zainspirować nie jednego artystę.
Zaczynamy!

Benalmadena - promenada wzdłuż wybrzeża. Fotografia analogowa.

Jedna z przepięknych mozaik na promenadzie. Zdjęcie analogowe.
Widok na morze i żaglówki.

Benalmadena (a właściwie Benalmádena), znana jest jako jedna z bardziej ekskluzywnych destynacji turystycznych w południowej Andaluzji. Zlokalizowana jest między południowym górskim pasmem Sierra Mijas (wchodzącym w skład Sierra Nevada) i wybrzeżem Morza Śródziemnego. Słynie z przepięknej architektury, charakteryzującej się wyraźnymi wpływami muzułmańskimi i mauryjskimi.
Miasteczko podzielone jest na trzy dzielnice: Benalmadena Pueblo, Benalmadena Costa i Arroyo de la Miel, z których pierwsza to zarazem najstarsza część miasta, cechująca się tak zwanymi pueblos blancos, czyli charakterystycznymi dla andaluzyjskiej architektury białymi domami. To tutaj toczy się typowe życie mieszkańców, tu znajdują się ich tradycyjne sklepy i restauracje oraz Stare Miasto.
Na zboczu Siera de Mijas znajduje się buddyjska Stupa, otwarta dla zwiedzających. Inne ciekawe miejsca w tej części miasta to Mariposario Benalmadena, gdzie można obejrzeć wystawę motyli, zamek-pomnik (ponoć największy pomnik Kolumba na świecie) Castillo de Colomares oraz Muzeum archeologiczne.


Widok na południowe zbocze Sierra de Mijas. Zdjęcie analogowe.


Detale są nieocenione w fotografii podróżniczej. Oddają prawdziwy charakter i klimat miejsca. Zdjęcie analogowe.


Oryginalna architektura i widoczne wpływy kultury muzułmańskiej.

Benalmadena Costa to w zasadzie linia zabudowy położona najbliżej wybrzeża. Znajdują się tu głównie hotele, plaże i promenada. Tu znajdują się też nastawione na turystów restauracje i knajpki, a także wiele stoisk z pamiątkami i ubraniami. W tej części Benalmadena Costa położony jest także przepiękny port jachtowy i marina - Puerto Deportivo de Benalmadena Puerto Marina.
Muszę przyznać, że Marina w Benalmadenie zdobyła moje serce - jej architektura jest przepiękna, co możecie zobaczyć na poniższych fotografiach.


Benalmadena - Marina. Detal architektoniczny.

Benalmadena - Port jachtowy wraz z przepiękną architekturą w tle.

Benalmadena - Puerto Deportivo.

Benalmadena - Marina. Zdjęcie analogowe - kolory oryginalne.

Benalmadena - Playa de Sant Ana, czyli jedna z wielu pięknych plaż, ciągnących się wzdłuż brzegu morza. Fotografia analogowa.

Herb Benalmadeny, a poniżej kawałek zameczku, usytuowanego na promenadzie: Castel Bil bil. Zdjęcie analogowe.


W Marinie jest małe centrum handlowe, restauracje i luksusowe apartamenty. Tutaj znajduje się też Akwarium publiczne Sea Life Benalmadena. W Benalmadena Costa znajduje się też cudowny park Parc de Paloma, w którym już na wejściu powitają Was wolno biegające kury i koguty (wraz z malutkimi kurczaczkami)! Możecie zabrać tam ze sobą kawałek chleba - na pewno nie pogardzą taką wyżerką! ;) W parku zobaczycie wiele gatunków egzotycznych roślin, drzew i kaktusów. Począwszy od drzewa pieprzowego, po niezwykłe, kolczaste drzewa z pięknymi różowymi kwiatami - Kapok. Wędrując po różnych zakątkach tego miejsca spotkacie biegające po trawie króliki, wygrzewające się na wysepce żółwie czerwonolice, czy wcinające świeże sianko osiołki andaluzyjskie. Pomiędzy ogromnymi kaktusami ujrzycie spacerujące dumnie pawie, a ponad głowami, w palmowych gniazdach usłyszycie skrzeczące zielone papużki.
Obok parku znajduje się delfinarium Selwo Marina, gdzie oprócz delfinów są także foki i pingwiny.

W dzielnicy Arroyo de la Miel (której nazwa szczególnie dobrze oddaje charakter okolicy, bo w wolnym tłumaczeniu oznacza Potok miodem płynący) umiejscowiona jest kolejka linowa Teleferico którą można wjechać na szczyt Calamorro. Stamtąd rozciąga się wspaniały widok na wybrzeże, a przy dobrej pogodzie zobaczyć można nawet pobliski Giblartar! W Arroyo de la Miel jest także park rozrywki Tivoli World, który będzie ciekawą rozrywką dla najmłodszych.


Reportaż z podróży - jak przywieźć piękne zdjęcia i wyciągnąć z nich kwintesencję (czytaj: jak nie zanudzić rodziny i znajomych tysiącem takich samych ujęć)?


Nie ukrywam, że nie jest to łatwe, szczególnie, gdy jesteś fotoamatorem i nie jest Ci zbyt bliskie poddawanie swoich zdjęć krytyczno-technicznej ocenie i drastycznej selekcji. Gdy jednak planujesz prezentację swoich zdjęć z wyjazdu, musisz, po prostu MUSISZ dokonać selekcji i wybrać z setek lub (o zgrozo!) tysięcy plików te 40-50 zdjęć, które najlepiej oddadzą charakter wyprawy, i nie zanudzą po 15 minutach Twoich gości ;) Niech to będą rożne ujęcia, kilka typu panorama, ale też nie zapominaj o detalach! To one dodadzą smaczków Twojemu reportażowi i oddadzą prawdziwą atmosferę miejsca, w którym byłeś. Wybierając zdjęcia uwzględnij też siebie! Bądź obecna na części z nich. To ważne, bo ludzie chcą zobaczyć też Ciebie, i to, jak się bawiłaś. Możesz zrobić taki podział: 1/3 zdjęć ujęć architektury i szerokie plany, kolejna 1/3 niech będzie poświęcona na detale - smaczki, 1/3  na której jesteś Ty. Taki podział możesz oczywiście nieco zmodyfikować, ale ważne, żebyś miała chociaż minimalny zarys, według którego dokonasz selekcji. A selekcja jest potrzebna, bo naturalnym jest, że nikt nie jest w stanie skoncentrować się na tysiącach podobnych do siebie fotografii. Selekcja przyda Ci się także, kiedy zechcesz wywołać swój reportaż i zrobić album.
Osobiście bardzo polecam Ci tworzenie albumów i wywoływanie zdjęć. To świetny sposób na uwiecznianie wspomnień, które zamiast zalegać na dysku, są zawsze gdzieś pod ręką!



Na tej fotografii jestem ja podczas złotych godzin*. Jak widzisz, czynnik ludzki też jest ważny w wakacyjnym reportażu. Fajnie, jeżeli zdjęcia będą naturalne, nie pozowane - wtedy efekt będzie najlepszy!

*Złote godziny (golden hours) - czas tuż po wschodzie i mniej więcej na pół godziny przed zachodem słońca. Wtedy wszystko przybiera piękny, złoty odcień.

Zdjęcia analogowe zostały wykonane aparatem marki Zenit na kliszy Kodak Ektar 100.
A.

 

 


Komentarze

Ulubione posty

Popularne posty