Kolory jesieni, kolory ziemi


Jakie jest Twoje pierwsze skojarzenie, gdy słyszysz słowo "jesień"? Mnie, oprócz wizji pogarszającej się pogody, szarych i coraz krótszych dni i nieuchronnie zbliżającej się zimy przychodzą na myśl kolory... ciepłe kolory! To taki paradoks, ale właśnie jesienią, kiedy termometry wskazują już znacznie niższe temperatury, krajobraz przybiera ciepłe, piękne barwy.
A my? Cóż... świadomie lub nie, dopasowujemy się do tego krajobrazu, niemalże stając się jego częścią.





Żywe i nasycone kolory charakterystyczne dla lata ustępują miejsca tym przygaszonym i stonowanym. Cytrynową i słoneczną żółć zastępują ochra, musztarda i cynamon, a letnia, zielona łąka zostaje wyparta przez butelkową i zgniłą zieleń. Do tego dołącza czerwień, także w wersji zgaszonej, oraz brązy.
Jeśli natomiast chodzi o tkaniny, skłaniamy się zdecydowanie ku tym naturalnym jak skóra, wełna czy kaszmir. Pragniemy otaczać się tym co ciepłe i miłe w dotyku, co oprócz ochronienia nas przed zimnem sprawi, że będziemy wyglądać elegancko i szykownie. 

Paleta ziemi

Kolory z palety ziemi są o tyle fajne, że możemy je bezpiecznie łączyć i konfigurować bez obaw, że zaliczymy ubraniową wpadkę. Zgaszone żółcie możemy połączyć z butelkową zielenią i brązem, a całość idealnie dopełnią bazowe kolory jak beż, złamana biel czy czerń.
Moim faworytem ostatnich sezonów jest koniakowy brąz (patrz torba), który uwielbiam łączyć ze swetrem w kolorze butelkowej zieleni, lub melanżowym swetrem w brązowej tonacji. 








Jeśli chcemy, aby stylizacja była jeszcze bardziej elegancka możemy sweter zastąpić dopasowaną, szarą sukienką z połyskującego materiału i bomberką w kolorze zgniłej zieleni.  Całość fajnie ożywi czerwony akcent w postaci szminki.








 Ponadczasowym elementem, który zawsze wygląda stylowo jest beżowy trencz. Nie może go zabraknąć w Twojej szafie!


Do twarzy mi w żółtym 


Żółty to kolor specyficzny jeśli chodzi o ubrania i (podobno) pasuje tylko osobom o oliwkowej i śniadej karnacji. Pewne odcienie żółci zamiast dodać nam uroku mogą nam go... ująć! Nie należy jednak traktować tej tezy zbyt poważnie i do każdej takiej teorii powinnyśmy podchodzić z dystansem. Owszem, panie mające jesienny lub zimowy typ urody z pewnością będą wyglądać w nim korzystniej niż osoby o jasnej i szarawej cerze. Uważam jednak, że jesteśmy tak różne i wyjątkowe, że nie powinnyśmy przekreślać  sobie możliwości posiadania czegoś żółtego w garderobie. Wszystko zależy od konkretnego przypadku, naszych upodobań i tego, jak my się w tym żółtym czujemy :).





A jakie kolory królują w Twojej jesiennej garderobie? :)

A.

Komentarze

Popularne posty